KLAUZULA INFORMACYJNA
w zakresie ochrony danych osobowych przetwarzanych
w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świeciu 

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2  Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016 r. w  sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), zwanego dalej RODO, informujemy:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest: Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu ul. Sienkiewicza 4, tel. 52 333 48 10, faks 52 333 48 15, e-mail kontakt@bibliotekaswiecie.pl
  2. Administrator wyznaczył Inspektora Ochrony Danych z którym można kontaktować się we wszystkich sprawach związanych z przetwarzaniem danych osobowych: tel. 607 753 475, e-mail: daneosobowe24h@wp.pl.
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu możliwości wykonania przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Świeciu ustawowych zadań publicznych oraz realizacji umów.
  4. Odbiorcami Pani/Pana danych mogą być organy publiczne lub podmioty działające w zakresie i celach, które wynikają z przepisów prawa.
  5. Posiada Pani/Pan prawo do:
    - uzyskania od Administratora dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych, chyba że przepisy RODO będą stanowiły inaczej;
    - wniesienia skargi do organu nadzorczego, jakim jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
  6. Jeżeli przetwarzanie danych osobowych będzie odbywało się na podstawie wyrażonej zgody, ma Pani/Pan prawo do cofnięcia tej zgody w dowolnym momencie, bez wpływu na zgodność przetwarzania.
  7. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez Administratora zgodnie z wymogami wynikającymi z przepisów prawa. 

 

A- A A+


SZUKAJ W BIBLIOTECE
książki, multimedia-wszystko w jednym miejscu!



Zmiana języka:

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 52 333 48 10

DKK "Czerwony notes" Sofia Lundberg

 

rtw 1427x0 a585b6045477afe56a4eaadd1b29badd1512473590

 

DKK 06 kolaż 1575x1050

 

Sofia Lundberg „Czerwony notes”

 

Człowiek przez całe życie stara się dożyć jak najpóźniejszej starości, ale wiesz, wcale nie jest wesoło być tym najstarszym. W pewnym momencie nie ma już, po co żyć. Zwłaszcza wtedy, kiedy wszyscy umarli.

 

            W upalne czerwcowe popołudnie Członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki w Świeciu spotkali się, aby porozmawiać o książce Sofii Lundberg „Czerwony notes”. Lektura książki szwedzkiej dziennikarki i pisarki, która jest jej debiutem powieściowym, przysporzyła Klubowiczom wielu wrażeń. Książka nie tylko ich wciągnęła, ale także wzruszyła i pobudziła do refleksji.

            „Czerwony notes” to historia 96-letniej szwedki Doris, która samotnie mieszka w Sztokholmie. Kiedy była małą dziewczynką, dostała od ojca czerwony, oprawiony w skórę notes. Nie rozstawała się z nim przez całe swoje życie.  Zapisywała w nim adresy i numery telefonów osób, z którymi los ją zetknął, które znała i kochała. Niestety po latach przeglądając notes stwierdza, że większość tych osób już nie żyje. I tak wraz z Doris przenosimy się w czasie. Podróż ta, nie jest łatwa, bowiem losy bohaterki nie zawsze były kolorowe. Jej historia zaczyna się w Szwecji w 1928 roku, gdy po śmierci ojca musiała opuścić dom rodzinny. Kobieta, u której służy wywozi ją do Francji. Przedwojenny Paryż okazuje się dla niej wygraną na loterii, bowiem zostaje zauważona w świecie mody. Jako nastolatka w latach 30-tych prezentowała stroje największych projektantów świata mody. Tam poznaje swoją wielką i jedyną miłość – malarza Allana. Niestety rozdzieliła ich wojna, dodatkowo otrzymuje wiadomość o śmierci matki i musi zaopiekować się młodszą siostrą Agnes. Historię swojego życia Doris za pośrednictwem czerwonego notesu opowiada swojej jedynej krewnej – siostrzenicy Jenny. Jak trafnie zauważyli Klubowicze poprzez opowieść głównej bohaterki przemierzamy Szwecję, Francję, Anglię i Stany Zjednoczone i poznajemy wspaniałą epokę lat 20-tych i 30-tych. Stwierdzili, że Doris była bardzo samotna, a dużym zaskoczeniem był fakt, że jako bardzo atrakcyjna kobieta po odejściu Allana nikogo nie poznała. Miała jednego przyjaciela Gösta, w którym się trochę podkochiwała, ale go nie interesowały kobiety. Łączyło nas coś wyjątkowego, rodzaj porozumienia serc, które później przez długie lata odradzało się i znikało jak tęcza w letni dzień. Klubowicze podkreślili, że autorka znakomicie przedstawiła dwa wątki zawarte w powieści: starość i lata młodości bohaterki, która mimo trudnego życia zachowała siłę i pogodę ducha. Jak dodała jedna z Pań mimo wspaniałej kariery modeliki nie zachowywała się jak celebrytka. Według Klubowiczów Lundberg znakomicie przedstawiła relacje międzypokoleniowe. Doris ma wspaniały kontakt z jedyną krewną, dodatkowo, pomimo, że jako dziecko musiała opuścić dom rodzinny nie dokonuje oceny postępowania matki. Rodzice niewiele mieli, ale przekazali mi tyle ile trzeba.

            „Czerwony notes” Sofii Lundberg ciekawie pokazuje ludzkie życie w pigułce. Choć nie brakuje w książce nieprawdopodobnych historii, to autorka miała ciekawy pomysł na książkę. Klubowicze przyznali się do osobistych refleksji. Podkreślili, że książkę czyta się dobrze i szybko, a przy tym dużo daje do myślenia. Jedna z Pań przyznała się, że po 50-ciu latach czytała w nocy książkę, tak ją wciągnęła historia, że nie potrafiła odłożyć książki. Z kolei inna Klubowiczka po przeczytaniu książki żałowała, że to już koniec historii Doris. Okazało się, że w trakcie lektury Klubowicze uronili nie jedną łzę.

            W książce znajdziemy wiele wartych zapamiętania przemyśleń bohaterki, które chwytają za serce. Na zakończenie Klubowicze doszli do wniosku, że nie tylko warto spisywać rodzinne historie, ale przede wszystkim rozmawiać z bliskimi! Życie, które dzieje się tu i teraz, rzadko wydaje nam się ciekawe. Przeciwnie, często myślimy, że jest trudne i ciężkie. Dopiero później spoglądamy na nie z innej perspektywy. Jedna z Pań od wielu lat spisuje historię swojej rodziny. Całkiem przypadkowo otrzymała w prezencie właśnie czerwony notes, który przyniosła na spotkanie.

 

            Marcin Warmke

(moderator DKK w Świeciu)

 

 

DKK ,,Czerwony notes"

DKK 06 1485x1050

Nikt mnie nie ma, zdaje się myśleć tata, przeświadczony, że przed nim całe życie. Nikt mnie nie ma - nawet ja.

rtw 1427x0 a585b6045477afe56a4eaadd1b29badd1512473590

dkk 5 1575x1050

Tematem majowego spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Świeciu była niezwykła książka Åsy Linderborg pt. „Nikt mnie nie ma”. Po lekturze tejże powieści okazało się, że nie brakuje w niej wątków autobiograficznych pisarki. Åsa Natacha Linderborg - szwedzka pisarka, dziennikarka kulturalna i historyczka urodziła się 20 maja 1968 roku w Västerås, jej ojciec był metalowcem, a matka, Tanja Linderborg, była posłanką w szwedzkim riksdagu z Partii Lewicy. Poprzez zaangażowanie rodziców Linderborg zainteresowała się polityką i w wieku 13 lat dołączyła do młodzieżówki komunistycznej. W 1987 roku została rzecznikiem tej organizacji. W 2001 roku uzyskała stopień naukowy doktora historii na Uniwersytecie w Uppsali. Jej pierwsza książka „Nikt mnie nie ma” została opublikowana w 2007 roku, od razu została doceniona przez krytyków i nominowana do nagrody Augustpriset. Powieść doczekała się adaptacji teatralnej i filmowej.

            „Nikt mnie nie ma” to nie tylko historia o dorastaniu w domu z ojcem alkoholikiem, czy rozbitej rodzinie i problemach finansowych, ale przede wszystkim opowieść o wielkiej sile miłości często wystawianej na próbę. Klubowicze ocenili te pozycję, jako bardzo ciekawą, oryginalną i głęboko optymistyczną książkę. Przeczytali ją z dużym zaciekawieniem i momentami z wielkim wzruszeniem. Podkreślili, że Linderborg ukazała w niej całkiem odmienny obraz Szwecji. Autorka a zarazem bohaterka na kartach książki przedstawiła portret ojca, który najpierw był całym światem dla kilkuletniej dziewczynki i kochającym ojcem, później w wieku nastoletnim powodem do wstydu. Był dla niej jedyną osobą, na której mogła w pełni polegać. Leif Andersson całe swoje życie zawodowe spędził w Zakładach Metalurgicznych w Västerås, jego nastawienie do życia zmienia się z chwilą odejścia żony, która z niewiadomych przyczyn pozostawia mu ich jedyną córkę Åsę. Klubowicze zastanawiali się, dlaczego jako matka tak postąpiła, zostawiając niespełna czteroletnie dziecko osobie z problemem alkoholowym. Jedni ją potępiali, drudzy starali się jej nie oceniać, a nawet zrozumieć. Być może Åsa była dla Leifa bodźcem do życia, ale czy dziecko może, czy powinno być kartą przetargową? Dopiero, gdy jest nastolatką obraz ojca w jej oczach znacznie się zmienia, zaczyna się go wstydzić, a nawet brzydzić, wtedy to postanawia go opuścić. Tata rozsypał się na moich oczachMama odeszła od niego z wielkim hukiem, ja wymknęłam się chyłkiem. Jak zauważyli Klubowicze autorka sceny upojenia alkoholowego ojca opisuje bardzo realistycznie. Postać Leifa jest tragiczna, przede wszystkim pod względem osobistym, ale i też społecznym. Nie jest w stanie dać dorastającej córce tego, co wydobywała z niego, jako dziecko. Poddany próbom nie potrafi odnaleźć się w zmieniającym się świecie. Åsa układa sobie życie na nowo, ale nigdy nie przestaje tęsknić za ojcem. Chciała być zawsze jego „dziewuszką”. On zaś tracąc pracę, jedyny cel w życiu, czuje się samotny i oszukany przez los. Tytuł książki „Nikt mnie nie ma” związany jest z postacią ojca, mówi o jego wielkiej samotności, jest to cytat wiersza Gunnara Ekelöfa: Nikt mnie nie ma, zdaje się myśleć tata, przeświadczony, że przed nim całe życie. Nikt mnie nie ma - nawet ja.

            Klubowicze bardzo trafnie zauważyli, że Åsa nie ma żalu do rodziców, zarówno do matki, która ją opuściła oraz ojca życiowego nieudacznika. Autorka nie ocenia rodziców, wręcz przeciwnie darzy ich miłością. Czy mnie zawiedli? Ona może tak, ale on nie. On dał mi przecież całą swoją miłość. On może tak, ale ona nie. Ona przecież przez cały czas była przy mnie.

            „Nikt mnie nie ma” to smutna książka, ale dająca dużo do myślenia. Jak podkreślili Klubowicze to książka, którą napisało życie. Ukazuje, że z największego dołu można wyjść na ludzi, czego dowodem jest autorka Åsa Linderborg, która nie miała łatwego startu w dorosłość, a mimo to nie ma żadnych pretensji i żalu.  Choć jej dzieciństwo bardzo odbiega od normalności to czuła się kochana. Ona dla ojca do końca życia była jego dziewuszką, on zaś był jej tatą. Jestem mu wdzięczna za nieskomplikowaną miłość i skomplikowane doświadczenia. To nie z jego winy motywem przewodnim mojego życia był lęk przed niesprostanym oczekiwaniom i przed porzuceniem.

            Podsumowując, historia Åsy i jej ojca Leifa to poruszający do głębi opis skomplikowanych relacji między nimi, ale jak się okazuje nic nie było w stanie przerwać łączącej ich więzi. Książka dla Klubowiczów okazała się bardzo trafioną lekturą, czego dowodem była bardzo żywa dyskusja podczas spotkania. Dużym zaskoczeniem dla nich był przedstawiony portret Szwecji w latach siedemdziesiątych, daleki od wygładzonych stereotypów, klasowa walka robotników o swoje prawa, a także brak opieki socjalnej.

            „Nikt mnie nie ma” to wyjątkowo ujmująca, prawdziwa i warta przeczytania książka!

           

            Marcin Warmke

(moderator DKK w Świeciu)

herbUMik 2012 logo maleNPRC malinowy

Strona 1 z 42